Rusza budowa S74 w Kielcach. Nikt nie daje pewności, kiedy będzie gotowa.
Utrudnienia w ruchu rozpoczną się już w tym miesiącu, a mieszkańcy muszą przygotować się także na zmiany w organizacji komunikacji miejskiej. Na razie nie jest znany dokładny termin zakończenia prac. Zgodnie z planem roboty potrwają 19 miesięcy, z wyłączeniem okresów zimowych, co oznacza, że gotowa droga powinna być dostępna najprawdopodobniej w drugim kwartale 2028 roku. Prezentacji w Urzędzie Wojewódzkim towarzyszyły jednak spory w tej sprawie.
„Zerowym” etapem inwestycji będą prace przygotowawcze, które rozpoczną się najprawdopodobniej pod koniec miesiąca. Obejmą one m.in. wycinkę drzew, rozbiórki oraz zabezpieczenie infrastruktury. Już wtedy kierowcy muszą liczyć się z pierwszymi utrudnieniami i lokalnymi zwężeniami jezdni.
– Pod koniec kwietnia będzie nas już widać na placu budowy – mówi Rafał Pustuł, kierownik budowy.
Następnie rozpoczną się roboty zasadnicze, prowadzone równolegle na różnych odcinkach trasy – m.in. od węzła Kielce Zachód oraz w rejonie ulicy Świętokrzyskiej, która w tym roku zostanie całkowicie zamknięta. Wraz z postępem prac utrudnienia będą się nasilać, a największych problemów w ruchu można spodziewać się w czasie budowy tuneli, kiedy konieczne będzie wprowadzenie objazdów.
– Bardzo nam zależy na tym, aby zadbać o dojazd do ważnych miejsc w Kielcach, np. Targów Kielce. Wyobrażamy sobie, jak bez tego elementu infrastruktury drogowej w mieście będzie nam się trudno poruszać – podkreśliła prezydentka Kielc Agata Wojda.
Na początku inwestycji zmiany w organizacji ruchu mogą być mniej odczuwalne, ponieważ pierwsze tygodnie obejmą głównie przygotowanie terenu i przebudowę podziemnej infrastruktury. Z czasem jednak pojawią się zwężenia, czasowe ronda oraz modyfikacje układu drogowego – m.in. na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Jesionowej.
Drogowcy podkreślają, że organizacja ruchu będzie się dynamicznie zmieniać, dlatego kierowcy powinni na bieżąco zwracać uwagę na oznakowanie i nie jeździć „na pamięć”.
Nowy, blisko pięciokilometrowy odcinek drogi ekspresowej S74 połączy węzły Kielce Zachód i Kielce Bocianek. W ramach inwestycji powstaną m.in. dwa węzły drogowe, tunele, wiadukty, a także infrastruktura dla pieszych i rowerzystów – w tym kilkanaście kilometrów chodników i ścieżek rowerowych.
Docelowo trasa ma znacząco usprawnić komunikację w mieście i regionie. Według zapowiedzi przejazd przez Kielce na osi wschód–zachód skróci się kilkukrotnie, a nowa droga wyeliminuje obecne wąskie gardła i poprawi płynność ruchu.
W trakcie całej inwestycji zostanie zachowana przejezdność dla autobusów komunikacji miejskiej na ulicy Warszawskiej oraz alei Solidarności. Jak informuje Barbara Damian, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, pojazdy komunikacji publicznej będą uprzywilejowane na tych odcinkach – w tym celu zostaną wyznaczone specjalne pasy ruchu (buspasy).
Inwestycja budzi jednak duże emocje wśród mieszkańców. Część z nich sprzeciwia się przebiegowi trasy przez miasto, wskazując na potencjalny wzrost hałasu, zanieczyszczeń oraz ingerencję w otoczenie zabudowy mieszkaniowej. Protesty w tej sprawie trwają już od miesięcy i pokazują, że temat budowy S74 w Kielcach nadal pozostaje przedmiotem gorącej debaty.
Emocje czuć również wśród władz i wykonawcy. Na spotkaniu w Urzędzie Wojewódzkim nie usłyszeliśmy dokładnej daty zakończenia prac, a rozmówcy oskarżali się o błędy w obliczeniach. Z takich właśnie wyliczeń wynika, że termin zakończenia prac przypada na drugi kwartał 2028 roku. Na to też mamy nadzieję, bo przedłużające się utrudnienia mogą być bardzo uciążliwe.
Uważasz materiał za interesujący? Podziel się!



Opublikuj komentarz