Kolejny wniosek o wygaszenie mandatu radnego Kielc
Sensacyjne doniesienia z Urzędu Miasta Kielce. Został złożony wniosek o wygaszenie mandatu radnego Macieja Burszteina. Kieleccy samorządowcy zaznaczają, że muszą zostać spełnione odpowiednie podstawy prawne, aby doszło do odwołania kieleckiego przedsiębiorcy.
Na ręce przewodniczącego Rady Miasta Macieja Jakubczyka został złożony wniosek o wygaszenie mandatu oraz ukaranie Macieja Bursztenia. To kolejny taka sytuacja w ciągu ostatnich 2 dni. Wczoraj podobne pismo wystosowano w kontekście Dariusza Gacka, o czym również pisaliśmy:
Mieszkaniec Kielc chce, aby wobec Macieja Burszteina zostały podjęte działania prawne i dyscyplinujące. Ma to wynikać z niedzielnego incydentu, gdy został on doprowadzony na komisariat po interwencji w centrum miasta. Według relacji znajdował się w stanie nietrzeźwości, zaczepiał przechodniów i zakłócał porządek publiczny.
Autor pisma wskazuje, że takie zachowanie może naruszać przepisy, w tym dotyczące zakłócania porządku publicznego oraz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Podkreśla również, że osoby pełniące funkcje publiczne powinny spełniać wyższe standardy etyczne, co ma potwierdzać orzecznictwo sądów.
We wniosku zaapelowano o wszczęcie procedury wygaszenia mandatu, podjęcie jednoznacznych działań przez Radę Miasta oraz rozważenie doprecyzowania kodeksu etyki radnych.
Na zarzuty te odpowiedział Maciej Bursztein, który w rozmowie z nami podkreślił, że nie ma podstaw prawnych do wszczęcia procedury. Przeprosił również za niedzielną sytuację.
– Mówiąc wprost, jest mi po prostu wstyd i przepraszam ludzi, którzy na mnie głosowali. Przepraszam również te osoby, które poczuły się niekomfortowo w tamtej chwili. Natomiast sytuacja ta nie nosiła znamion ani naruszenia, ani wykroczenia – powiedział radny.
Zaznaczył również, że osobą zgłaszająca jest osoba sympatyzującą z Koalicją Obywatelską. Jego zdaniem wniosek ma być zagrywką polityczną.
– Po co? Nie wiem, może komuś to sprawia przyjemność. To znęcanie się na kimś, kto popełnił błąd w swoim życiu. Jeżeli tak, to nie ma problemu, liczę się z tym. Może ma to przykryć inne sprawy, na przykład próbę wygaszania mandatu Dariusza Gacka – podkreślił Maciej Bursztein.
Do tego pisma odnieśli się również inni radni.
– Już takie wnioski w przypadku Pana Macieja Burszteina głosowaliśmy. Także w przypadku Pana Marcina Chłodnickiego. W tej kadencji tych wniosków jest chyba rekordowa liczba. Mieszkańcy piszą, ale to jest decyzja przewodniczącego Rady Miasta, czy to głosować lub nie. Mam nadzieję, że będzie to analizowane pod kątem merytorycznym i podstaw prawnych – zaznaczył Michał Piasecki z Koalicji Obywatelskiej.
Maciej Jakubczyk podkreślił, że każdy mieszkaniec ma prawo złożyć taki wniosek, ale to od przewodniczącego Rady Miasta zależy, co się stanie dalej.
– W przypadku radnego Macieja Burszteina ten wniosek, przynajmniej z mojej wiedzy, nie posiada podstaw prawnych poza aspektami obyczajowymi. Tutaj wyjaśnienia będziemy kierowali tylko do samego zainteresowanego i ewentualnie prawników. Uważam, że oni zawsze powinni się wypowiadać. Na podstawie tego, jako przewodniczący będę formułował odpowiednią uchwałę – zaznaczył Maciej Jakubczyk.
Inni samorządowcy również podkreślają, że muszą zostać spełnione odpowiednie przesłanki, aby rozpocząć procedurę wygaszenia mandatu.
– Między innymi trzeba być skazanym na karę pozbawienia wolności za przęstepstwo ścigane z oskarżenia publicznego. Jeżeli chodzi o wniosek mieszkańca, każdy może go złożyć. Tutaj żadna przesłanka ustawowa nie została spełniona. Radny mieszkał i mieszka na terenie gminy Kielce, nie został skazany wyrokiem, więc nie ma do tego żadnych podstaw – podkreślił radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Płatek.
Decyzję w tej sprawie poznamy prawdopodobnie po świętach. Ewentualne uchwały w sprawach Dariusza Gacka oraz Macieja Burszteina mogą być procedowane na sesji Rady Miasta Kielce, która odbędzie się 9 kwietnia.
Uważasz materiał za interesujący? Podziel się!



Opublikuj komentarz