RATUJĄ ŻYCIE, A SAMI NIE ZAWSZE SĄ BEZPIECZNI. ŚWIĘTOKRZYSKIE PRZEZNACZA 119 TYSIĘCY ZŁOTYCH NA SZKOLENIA RATOWNIKÓW
Ratownicy medyczni każdego dnia stają w obliczu sytuacji, w których liczy się każda sekunda. Pomagają osobom poszkodowanym, walczą o ludzkie życie i zdrowie, często pracując pod ogromną presją. Nie zawsze jednak mogą liczyć na spokojne i bezpieczne warunki wykonywania swoich obowiązków. Agresja słowna, groźby, a nawet przemoc fizyczna to problemy, z którymi również muszą się mierzyć. Teraz w województwie świętokrzyskim pojawiły się dodatkowe środki na poprawę ich bezpieczeństwa.
119 tysięcy złotych z budżetu państwa zostanie przeznaczone na specjalistyczne szkolenia dla pracowników Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach. Umowę dotyczącą przekazania środków podpisali marszałek województwa świętokrzyskiego – Renata Janik, wicemarszałek – Marek Bogusławski oraz wojewoda świętokrzyski – Józef Bryk.
Szkolenia mają przygotować medyków do radzenia sobie w sytuacjach zagrożenia. Program obejmie zarówno podstawy prawne samoobrony, jak i praktyczne techniki ochrony przed agresją. Uczestnicy poznają m.in. granice obrony koniecznej, zasady stosowania przymusu bezpośredniego oraz metody deeskalacji konfliktów. Te ostatnie mają pomóc w łagodzeniu napięcia i zapobieganiu sytuacjom, w których słowna agresja może przerodzić się w przemoc fizyczną.
Do końca 2026 roku szkoleniami zostanie objętych 20 proc. członków zespołów ratownictwa medycznego. Docelowo obowiązkowe i cykliczne szkolenia mają obejmować wszystkich członków zespołów. Będą odbywać się nie rzadziej niż raz na pięć lat.
Jednak czy same szkolenia wystarczą, aby zapewnić im bezpieczeństwo? Czy obowiązkowe szkolenia z samoobrony i deeskalacji konfliktów mogą realnie zwiększyć bezpieczeństwo ratowników medycznych? 💬
Uważasz materiał za interesujący? Podziel się!



Opublikuj komentarz